Back on track 4 – uroginekolożka jeszcze raz

Minął ponad miesiąc od faktycznego powrotu do ćwiczeń, przerywanego świętami i chorowaniem Żelka :/ Dlatego też umówiłam się na kontrolną wizytę do uroginekolożki Marty Soloch aby ponownie sprawdzić mięśnie dna miednicy, tym razem przy wysiłku. Zaciskając mięśnie na różne sposoby: długo, krótko i utrzymując napięcie przez jakiś czas, sprawdzała swoją rękę siłę tego napięcia. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Sytuacja po 2 ciążach jest bardzo dobra. Dostałam pozwolenie na powrót do biegania 😀 Jedynym problemem jest mięsień gruszkowaty prawy. On od zawsze sprawiał mi problemy, ale teraz przynajmniej wiem jak się nazywa 😉 Marta mi go rozmasowała i powiedziała jak go rozciągać i masować w domu. Będę się stosować do zaleceń i z iskierką w oku czekam na najbliższe truchtanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *