Wege ciąża

Deadline zbliża się wielkimi krokami, a ja całą ciąże przeżyłam bez mięsa 😀 Dzięki pomocy dietetyczki (pisałam o niej tutaj http://sportymum.com.pl/?p=322 ) specjalizującej się w diecie roślinnej oraz pomysłom z ciekawych blogów roślinnych, z pełną świadomością mogę powiedzieć, że wege ciąża jest możliwa.

Regularne badania moje i dziecka świadczą o tym, że brak mięsa nie wpływa negatywnie na nas. Jedyną rzeczą, którą muszę aktualnie suplementować to wit. B12. Do tej pory jej poziom był w normie, ale ostatnie badania wykazały, że jest trochę poniżej. Podejrzewam, że to zmniejszone spożycie jajek mogło się do tego przyczynić. Z powodu silnej alergii na jajko u Żelka, nie jem ich aż tak dużo jak kiedyś. Nie chcę odmawiać mu możliwości próbowania jedzenia z mojego talerza, a to wyklucza jakikolwiek kontakt z jajkami ( w jakiejkolwiek postaci :/). Z tego też powodu do witamin dla ciężarnych dodałam malutką wit. B12, pamiętam o jajkach i zobaczymy jakie to przyniesie efekty.

A poniżej można zobaczyć przegląd tego co w ciąży jadłam 🙂 plus zawsze można zerknąć na FB do albumu „Kulinaria” (https://www.facebook.com/mbednarzak/media_set?set=a.833441683347322&type=3 ). Poza tym jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam blogi: https://littlehungrylady.pl/ i http://www.jadlonomia.com/ oraz https://mamaalergikagotuje.pl/. Ten ostatni nie tylko dla alergików, ale dla wszystkich, którzy chcą się zdrowo odżywiać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *