Jaroszka, wegetarianka, weganka

Taka to ja właśnie jestem. Mięsa nie lubię i nie jem. Wyjątkiem są ryby i jajka. Z nabiału zostały mi żółte sery i sery typu feta, wszystko inne mi nie służy. Mleko doję z owsa lub migdałów 😛 W takim to momencie żywieniowym zastała mnie ciąża.

Zatrzymałam się, wsłuchałam się w siebie (czyt. przypomniałam sobie mięsne dania z pierwszej ciąży) i podjęłam decyzję: nie wracam do jedzenia mięsa na okres ciąży. Nie dam rady. Posprawdzałam co piszą wiarygodne źródła na ten temat i utwierdziłam się w swojej decyzji. Chciałam tylko porozmawiać z kimś na ten temat. Chciałam aby ktoś przyjrzał się mojemu jadłospisowi i sprawdził czy jest tam wszystko co ważne, czy nie trzeba czegoś dorzucić, zwiększyć/zmniejszyć. O pomoc poprosiłam Marię Pabich autorkę strony „Jak zdrowo żyć” , promuje dietę roślinną, uprawia dużo sportów i jest mamą. Uważam, że jest idealną osobę do poinstruowania kobiety w ciąży.

Po zapoznaniu się z moim tygodniowym jadłospisem przygotowała mi wytyczne, które staram się wdrożyć w swoją dietę. Ogólnie jest OK, czasami tylko czegoś nie ogarnę ale to jest do przewidzenia. Początek roku jest szalony. Trzeba tylko znaleźć metodę w tym szaleństwie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *