Jaglany detoks czas start

Jutro biegnę połówkę we Wrocławiu – H2O Półmaraton. 2 edycja i tak się szczęśliwie złożyło, że jestem na miejscu i mogę w niej wziąć udział. W związku z tym moja wczorajsza i dzisiejszą dieta jest bardziej weglowodanowa. Dlatego też pomyślałam, że poniedziałek będzie dobrym momentem na rozpoczęcie JAGLANEGO DETOKSU !!!!

Pisałam o tej książce wcześniej. Udało mi się w końcu ogarnąć czasoprzestrzeń więc podejmę to tygodniowe wyzwanie.

Lista zakupów na posiłki poniedziałkowo-wtorkowe zrobiona (msze się tylko z nimi dziś wyrobić, bo jutro sklepy zamknięte :/ ).

Śniadania pierwsze i drugie, obiady i kolacje mam zaplanowane. Piąty posiłek, tzw. przekąskę , jeszcze muszę dopracować – myślę że to będzie jakoś owoc, warzywo, świeży sok lub koktajl zielony. Do tego dojdą woda i herbaty ziołowe.

Ciekawa jestem reakcji mojego organizmu na brak kawy :O Nie jest mi ona potrzebna do oburzenia, bardziej chodzi tu o jej dla i taki rytuał – kawusia dzienne musi być 🙂 Reszta nie jest jakąś nowością. Kasza jaglana w różnych postaciach gości u mnie dosyć często. Myślę że w tym przypadku większy wpływ na mnie będzie miała świadomość samego przedsięwzięcia typu detoks. Stawienie temu czoła i nie poddanie się może być ciekawym doświadczeniem samym w sobie.

Postanowiłam również, że będą codzienne relacje na FB @sportymum_kethryveris i Insta @sportymum_keth , tak więc zapraszam, a na koniec na pewno przygotuję podsumowanie.

STAY TUNED  !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *